Grzegorz Halkiew

Grzegorz Halkiew

Grzegorz Halkiew  prowadzi praktykę terapeutyczną od 1996 roku, a w 2004 roku uzyskał tytuł Master Trenera Hipnozy oraz Trenera NLP i w tym samym roku na podstawie swojego dwudziestoletniego terapeutycznego doświadczenia rozpoczął praktykę instruktora zawodu. Dziś posiada unijne uprawnienia terapeuty, a na podstawie państwowych umów dwustronnych także uprawnienia terapeuty w większości krajów świata.

Widząc brak uregulowań prawnych na Polskim rynku szkoleniowym i co za tym idzie pojawianie się jak grzyby po deszczu gabinetów rzekomych terapeutów bez stosownych kwalifikacji, rozpoczął starania o nadanie rangi zawodom coach, hipnotyzer i hipnoterapeuta będąc jako ekspert powołanym do ich tworzenia.

W 2011 roku był inicjatorem powołania Cechu Naturopatów i Hipnotyzerów (Guild Naturopathic and Hypnotists) na wzór jednej z najstarszych organizacji National Guild of Hypnotists, tworzącej standardy zawodu Hipnotyzer i Hipnoterapeuta w Stanach Zjednoczonych (1950 r.).

Czytaj dalej Grzegorz Halkiew

Jak zachować młodość

Starość?

Ludzka podświadomość nie starzeje się nigdy. Nie podlega czasowi, ani innym ograniczeniom. Jednak wiele ludzi w podeszłym wieku zdradza fizyczną słabość, poczucie beznadziejności i ogólny uwiąd – jak gdyby w istocie już nie żyli. Skarżą się z rozpaczą, że ich życie straciło sens i nikomu już nie są potrzebni. Mają oni głęboko zakorzenioną błędną filozofię: ” Rodzimy się, rośniemy, starzejemy, stajemy się ciężarem dla siebie i innych tak się to wszystko kończy”. Jest to główna przyczyna zaniku sił.

Zespół lekarzy z kliniki De Courcy w Cincinnati udowodnił, że przejawy starzenia i zużycia wcale nie są sprawą lat. To nie czas, a lęk przed jego nieubłaganym upływem odbija się na ludzkim umyśle i ciele. Prawdziwą przyczynę przedwczesnego starzenia się należy upatrywać w nerwicowym lęku przed negatywnymi skutkami postępującego wieku.

W gruncie rzeczy ludzie boją się starości, końca, zgaśnięcia, ponieważ nie znają życia. Zycie bowiem nie ma końca. Podeszły wiek nie jest zmierzchem życia, ale świtem mądrości.
.
Mądrość zaś, to nic innego jak poznanie ogromnych mocy tkwiących w podświadomości oraz ich wykorzystanie do udanego, sensownego i szczęśliwego życia. Trzeba więc wybić sobie raz na zawsze z głowy, że wiek 65, 75 albo 85 lat jest równoznaczny z naszym końcem. Każdy choćby najbardziej podeszły wiek może być początkiem wspaniałego, owocnego, aktywnego i nader twórczego okresu w życiu, który przyćmi wszystkie poprzednie. Uwierzcie w to, a doczekacie udanej starości.

Każda, bowiem faza ludzkiego życia to tylko dalszy krok naprzód na drodze bez końca.

Zycie ludzkie jest duchowej natury i trwa wiecznie, odnawia się samo, jest niezniszczalne i stanowi największą, najgłębszą rzeczywistość naszego doświadczenia.
Zachwycaj się nowymi twórczymi pomysłami, staraj się rozwijać umysł, nie ustawaj w nauce i nabywaniu mądrości. Dzięki temu zachowasz w sercu młodość, będziesz, bowiem wciąż niesyty nowych odkryć – a twoje ciało jest zwierciadłem myślenia.
Jest wiele przykładów na to, że ludzie w podeszłym wieku dokonywali najwspanialszych rzeczy.

Rzymski patriota Katon nauczył się greki w wieku 80 lat. Sokrates w wieku 70 lat nauczył się grać na kilku instrumentach, dochodząc w tym do mistrzostwa. Michał Anioł stworzył najpiękniejsze malowidła w wieku 80 lat. Będąc w tym samym wieku Goethe ukończył ” Fausta ” , a Ranke rozpoczął ” Historię powszechną”, którą ukończył w wieku 91 lat. Newton mając 85 lat był wciąż niestrudzenie aktywny itd.
Przykłady te pokazują, jakie miejsce należy się starcom.

Jeśli jesteś już na emeryturze, masz jeszcze czas zainteresować się prawami życia i cudami podświadomości. Zajmij się teraz wszystkim, co od dawna chciałeś robić. Poświęcaj się nowym sprawom, zapoznaj z nowymi pomysłami.
Skup się na życiu – zamiast na śmierci. Staraj się o prawdziwe samopoznanie i całościową perspektywę, w której jawić się będziesz taki, jaki powinieneś być: szczęśliwy, rozradowany sukcesami, pogodny i silny.

© Tekst ze strony www.neurolingwistyka.com Grzegorz Halkiew